|
Zdolowana...
2009-09-14 23:13:39
Sekrety
Zostalam skrzywdzona... :( Mimo,iż znaliśmy się tak krótko, zranil mnie.
Wiem,że o milości tu nie bylo mowy, jednak coś do niego czulam...
Czulam i wyznalam,że mi zależy... Przy ostatnim spotkaniu nie mogliśmy się od siebie
oderwać (przynajmniej ja tak czulam) , sprawial wrażenie, jakby jemu także zależalo...
Wtedy zdawaloby się,że zrobilby dla mnie wszystko, byl taki czuly... Obiecal mi
następne spotkanie, czulam się tak cudownie, pragnęlam,żeby czas zostal
zatrzymany... Czekalam na telefon, tak dlugo czekalam, bylam taka cierpliwa...
Jednak któregoś dnia poczulam,że muszę się odezwać... Napisalam,jednak nie
dostalam żadnej odpowiedzi. Nadszedl dzień spotkania, a telefon nadal milczal...
Minąl już tydzień , nie widzę żadnej wiadomości... Od znajomych dowiedzialam się,że
ma się calkiem dobrze. Do dzisiaj zadaje sobie pytanie, co zrobilam nie tak?
Czy to przeze mnie? Czy jestem temu wszystkiemu winna? Z jednej strony czuję ból,
który mi sprawil , zwyczajnie mnie oszukując i olewając a z drugiej żal do samej
siebie, mam wrażenie,że to ja go czymś do siebie zrazilam, jednak nigdy nie dowiem
się czym... :(
|
|