|
nikt
2009-12-27 22:46:35
Inne
cześć, dziwne?! jeśli chcecie to czytać to prosze bardzo. postanowiłem się z czegoś wyspowiadać )??(. dlaczego \"nikt\"- tak się czuję. co się dzieje z człowiekiem kiedy nie ma wyboru lub wybór jest taki ktory krzywdzi wszystkich dookola - rodzinę, żonę , dziecko, znajomych. niewiele czasu mi zostalo. siedzę przed kompem z piwem w ręku zastanawiając się czy tez zapijając stres ten zabójczo dolujący stres w momencie kiedy żona usypia dziecko na górze niczego nie podejrzewając. skąd ten stres?
powiem wam tak; jakieś trzy lata temu natrafiłem na reklamę strony internetowej która przyciągala zludzeniem dużych wygranych... oczywiście chodzilo o zaklady bukmacherskie, nie dałem się w to wciągnąć, dopiero później gdy miałem więcej casu zacząłem się tym interesować, czytałem wszystkie informacje na ten temat i myślałem że wszystko już wiem. postanowiłem zagrać. wpłaciłem pięć dych. tylko. grałem trzy miesiące wykorzystując metodę którą łatwo można znaleźć w internecie. po trzech miesiącach miałem pięć razy więcej. nieźle co, rzaden bank ci tyle nie da. dalej tez mi dobrze szło, choć nie brałem tego poważnie, była to jakiegoś rodzaju rozrywka. po jakimś półtoraroku postanowiłem grać większą gotówką- wplacilem kilka tysięcy. szło dobrze. ale. u buków internetowych można grać na żywo. świetne warunki. postaw na mecz np. zakładasz się z bukiem że w meczu wpadnie jedna bramka po małym kursie ok. 1:1.06. w dziewięćdziesięciu kilku procentów spotkań piłkarskich oczywiście bramki wpadają. więc gralem. to był początek konca. kilka procent szansy że nie trafię, ale kiedy obstawiałem prawie każdy mecz musiałem przegrać tyle że emocje są tak duże że nawet gdy wiedziałem że zakład może nie wejść grałem. wpłacałem wyplacelem ...
jakieś pół roku byłem na plusie, super. no cóż potem same porazki. co dalej? podpisałem jeden kredyt bez zgody zony, potem następny i następny. dalej pewnie się domyślacie.
niektorzy pomyślą że mam nasrane w głowie. ja myślę teraz sedząc przed kompem,, straciłem wszystko. nie chodzi tylko o pieniadze. ale stałem się oszustem, kłamcą i złodziejem; oszukiwałem i okłamywalem żone i całą rodzinę jak również okradłem i żonę i córkę która ma półtoraroku.. za co się będzie uczyć, bawić, żyć.
jutro będę pod obstrzałem telefonów z mojej firmy że mam przyjechać się rozliczyć z towarów które sprzedałem, oczywiście ta kasa poszła na gre.
rodzina jest najważniejsza to nie banał, bo kiedy stracisz wszystko tylko ona pozostaje. niestety dowiedziałem się tego na własnej skórze za późno.
nie moge o tym nikomu powiedzieć poniewaz rodzinka i tak ma kłopoty.
pozostaje mi się tylko szybko ubezpieczyć. mam 33 lata. miałem.
|
|