|
nika
2010-02-01 22:47:54
Inne
Mam 20 lat. Wiem, że jestem młoda i całe życie jeszcze przede mną, ale mam taki problem z samą sobą. Oczywiście mam marzenia związane z małżeństwem, rodziną itd. i bardzo chcę do tego dążyc, ale sama sobie przeszkadzam i utrudniam życie. Mój problem polega na tym, że nie potrafię zaufac mężczyznom. Ilekroc jakiś chłopak się mną zainteresuje tyle razy włącza się u mnie czerwona lampka i go zbywam uciekam. Tak jakby włączał mi się mechanizm obronny i ja automatycznie się wycofuje nie potrafię dac szansy pomimo, że chłopak mi się podoba. Ja po prostu nie chcę byc skrzywdzona. Moja mama wiele wycietrpiała przez facetów (ja wychowywałam się bez ojca). Teraz związała się z kimś na kogo nie zasługuję a nie może wycofac się z tego związku, bo zbyt wiele naraża. Ja nie chcę byc taka jak ona. Zresztą spotkałam w swoim życiu już wiele sytuacji, w których kobiety były ranione przez mężczyzn. A co najlepsze ja wszystkie te kobiety wspierałam i mówiłam, że nie wszyscy mężczyźni są tacy. Broniłam ich. Teraz odczuwam pustkę...samotnosc i jestem na siebie zła, że nie potrafię kontrolowac tego, co robię...
|
|