zwierzenia.net, zwierzenia, wyznania tajemnice, sekrety zwierzenia.net tajemnica sekret wyznanie



kategorie zwierzeń

Inne

O malzenstwie

O milosci

O pracy

O przyjazni

O rodzinie

O seksie

Sekrety

Zamknij
Aby odkryć kontakt, wyślij SMS o treści MP.ZWIERZENIA na numer 7116.

W odpowiedzi otrzymasz kod, który należy wpisać poniżej:
Koszt SMS: tylko 1,22 zł z VAT.
Usługa tylko dla osób pełnoletnich.
Dodaj swoje zwierzenie!
dziubas

2010-02-27 19:56:12

O malzenstwie

Witam, Nie lubie pisac na tego typu stronach, ale juz nie moge sie powstrzymac. Jestem mezatka od 8 lat. Nawet nie wiem jak to wszystko ujac w kilku zdaniach. Mieszkamy od dwoch lat w Anglii, ale nie w tym rzecz, ta sprawa trwa od dluzszego czasu. Mamy dwojke dzieci. Jak poznalam mojego meza zupelnie inaczej wyobrazalam sobie moje dorosle zycie, mialam miec dobra prace i byc szczesliwa mezatka. Jednak zycie ulozylo sie zupelnie inaczej. Bardzo wczesnie urodzilam syna, mialam 19 lat i to przekreslilo tak naprawde wszystko o czym mazylam. Owszem dokonczylam studia ale to nic nie zmienilo. Dalej sie ucze i robie kolejne kursy aby tylko polepszyc swoja sytuacje zawodowa, lecz mijaja kolejne lata i dalej stoje w tym samym miejscu, co mnie zupelnie pograza i dobija. Moj maz jest kucharzem wychodzi wczesnie rano wraca pozno wieczorem. Wiem, ze on stara sie zarobic jaknajwiecej aby nam zapewnic jak najlepsze warunki, ale wolalabym zyc w biedzie i byc szczesliwa. Po wyjezdzie do Anglii myslalam, ze sytuacja nasza sie zmieni, ze bedziemy mieli wiecej czasu dla siebie, ze ja bede miala szanse na dostanie lepszej pracy. Ale tak sie nie stalo, tylko starcilam kontakt z przyjaciolmi, a tutaj nie mam nikogo. Problem w znalezieniu dobrej pracy polega tez na tym, ze przez lata slyszalam o wszystkich moich bledach jakie popelnialam, ze studia moje sa bez sensu, ze powinnam sie przekwalifikowac, zrezygnowac ze swoich marzen, to wszystko spowodowalo, ze przestalam w siebie wierzyc i nawet jesli znajde ciekawe ogloszenie to mam tysiac powodow dlaczego nawet nie sprobuje wyslac swojego cv. Jednym z powodow oczywiscie sa dzieci. Jest to moze dla niektorych glupie, ale dla mnie to tragedia, z ktorej nie moge sie podniesc. Do tego wszystkiego raz na jakis czas odkrywam, ze ze moj maz lubi podniecac sie patrzac na jakies pornograiczne gazety czy portale. Moze dla niektorych to normalne, dla mnie chyba tez, ale ja po ciazach bardzo sie zmienilam i przez to czuje sie kompletnie nieatrakcyjna, co jeszcze bardziej mnie w tych wszystkich smutkach pogranza. Chcialabym to wszystko jakos zmienic, ale nie mam nikogo kto moglby mnie wesprzec, uwierzyc we mnie i pomoc mi rowniez w siebie uwierzyc. Podejrzewam, ze zaraz dostane lawine krytykujacych komentarzy, tak na podtrzymanie na duchu. Z gory bardzo prosze, darujcie sobie i tak juz fatalnie sie czuje.




Komentarze do zwierzenia


Marika
2010-02-27 22:47:11
Witam! Wiem co czujesz bo u mnie jest tak samo. Mimo długich starań nie mam szans na zdobycie lepszej pracy, więc zadowalam się tym , co mam. Przestałam o siebie dbać, przez ostatnie pół roku postarzałam się o pięć lat. Mój mąż we mnie nie wierzy,nie raz wydaje mi się, że jestem mu tylko potrzebna do opieki nad dzieckiem. Woli oglądać jakieś filmy pornograficzne niż kochać się ze mną. Jeszcze rok temu miałam dobrą pracę i przyjaciół, czułam się potrzebna i atrakcyjna , miałam nawet kilku adoratorów , mój mąż był o mnie zazdrosny. Teraz nawet na mnie nie spojrzy. Kiedyś tak mocno się kochaliśmy, ja też myślałam,że tak już pozostanie. Nasi mężowie zamiast nas wspierać jeszcze bardziej nas dołują.Wiem, że moja wypowiedż cię nie pocieszy. Mamy takie życie , bo brakuje nam wsparca.Pozdrawiam i życzę powodzenia!



dziubas
2010-02-28 14:17:41
Marika, dziekuje ci za odpowiedz. Nie jest to pocieszajace, ale ciesze sie, ze ktos to rozumie.



Przyjaciolka
2010-03-01 19:50:17
Witajcie dziewczyny,o rany jak ja was rozumie,zrobie poprawke bo tko raz rodzilam ale to niezniszczylo mi fiurki,jestem szczesliwa?albo wmawiam to sobie,maz calymi dniami w pracy,a ja sama,mieszkam za granica a tu zero znajomych,rodzina i znajomi w kraju,nie bede sie rozpisywac by was bardziej niezdolowac,ale chcialam dodac ze mam z wami wiele wspolnego,jak tak na te moje zycie patsze z dystansu,a pornusy? nie warto mowic naszym partnerom by sobie to odpuscili,zrobia nam na zlosc,ja to przerabialam negocjacje skonczyly sie wielka awantura,a ja pare dni chodzilam jak struta i sie poddalam,bo moje zdrowie jest cenniejsze niz te fladry z filmow i nasi bezmyslni mezowie ktozy to ogladaja-pozdrawiam was i trzymajcie sie nie dajcie sie zalamac



Marika
2010-03-01 21:57:41
Witam! Poprawię się, ja też tylko raz rodziłam i to nie zniszczyło mi figury, gdyby nie obrączka, to wiele osób myślałoby, że mam 16 lat. Jestem już tak zmęczona pracą i ogólnie życiem i to sprawia ,że czuję się staro. Przyznam , że brak zainteresowania moją osobą ze strony męża spowodował to ,że przestałam o siebie dbać. Nie raz mam już dość tego życia tylko mój syn daje mi siłę aby przetrwać.Masz rację nie dajmy się załamać a nasi mężowie niech wreszcie docenią to ,co mają. Pozdrawiam Was!



f.
2010-03-01 22:31:47
Myśle że problem nie leży w mężu, takim a nie innym życiu i całej tej sytuacji ale w Tobie. Jeżeli sama w siebie nie wierzysz nie wymagaj aby inni w Ciebie wierzyli. Jeżeli sama sobie wmawiasz, że jesteś beznadziejna, taką Cię będą widzieć. Musisz zacząć od siebie, uwierzyć w siebie, a wszystko dookoła też się zmieni. Zostałaś mamą mając 19 lat a jednak skończyłaś studia to wielkie osiągnięcie. Nie powinnaś za żadne skarby rezygnować ze swoich marzeń, to Twoje życie, Twój czas, jak minie nikt Ci go nie zwróci. Jak mąż zobaczy w Tobie zmiane, zobaczy zadowoloną żone, to dopiero będzie zaskoczony. Życze powodzenia i wiary w siebie. Dasz rade.



Przyjaciolka
2010-03-02 16:59:13
Witam was ponownie,mariczko,f.ma racje brak nam wiary w siebie,musimy to zmienic,cholera koniec z pozwalaniem sobie na zaniedbanie,moje pierwsze malzenstwo bylo katastrofa,los postawil na mojej drodze druga milosc,i ta milosc jest ale ja w codziennosci sie zatracam,powrucil smutek,brak wiary w siebie,monotonia,ale dosyc z tym,zaraz zrobie cos z wlosami,jutro rengen w szafie,dosc dresow i tenisowek,ha i makijaz nawet na codzien,a czemu nie? naucze sie smiac jak dawniej,i wmowie sobie ze jestem naj,ale te zmiany nie zrobie dla meza,ktory i tak od rana do wieczora w pracy,zreszta chocbym wlosy na czerwono zafarbowala to i tak by tego nie widzial,ja to zrobie dla siebie i mojego samopoczucia,wlasnie po to by niedac sie zwariowac,a znow czuc sie piekna i atrakcyjna,pozdrawiam serdecznie



Przyjaciolka
2010-03-02 16:59:13
Witam was ponownie,mariczko,f.ma racje brak nam wiary w siebie,musimy to zmienic,cholera koniec z pozwalaniem sobie na zaniedbanie,moje pierwsze malzenstwo bylo katastrofa,los postawil na mojej drodze druga milosc,i ta milosc jest ale ja w codziennosci sie zatracam,powrucil smutek,brak wiary w siebie,monotonia,ale dosyc z tym,zaraz zrobie cos z wlosami,jutro rengen w szafie,dosc dresow i tenisowek,ha i makijaz nawet na codzien,a czemu nie? naucze sie smiac jak dawniej,i wmowie sobie ze jestem naj,ale te zmiany nie zrobie dla meza,ktory i tak od rana do wieczora w pracy,zreszta chocbym wlosy na czerwono zafarbowala to i tak by tego nie widzial,ja to zrobie dla siebie i mojego samopoczucia,wlasnie po to by niedac sie zwariowac,a znow czuc sie piekna i atrakcyjna,pozdrawiam serdecznie



Przyjaciolka
2010-03-02 17:02:15
sorki za ortografie,i to ze tekst zdajscie dwa razy polecial,



Przyjaciolka
2010-03-02 17:02:23
sorki za ortografie,i to ze tekst zdajscie dwa razy polecial,



f.
2010-03-02 19:58:11
Jak miło takie coś przeczytać przyjaciółko :) Trzymam za Was kciuki dziewczyny. I własnie wazne jest zeby tego nie robic dla kogos tylko, dla siebie. To Wasze zycie. Ja tez czasem nie mam kolorowo a mąż mnie potrafi tak zdołowac ale wiara w siebie czyni cuda ;) Trzymajcie sie i działajcie. pozdrawiam.



Przyjaciolka
2010-03-02 20:40:48
f.zrobilam pierwszy krok,mialam okropna fryzure,wiec ja lekko podcielam,jak gdyby poszczepilam,rano umodeluje i fryzurka bedzie exstra,dziekuje za tak serdeczne wsparcie literkowe,ktos by powiedzial ze to bzdetki,a nieraz tak wiele pomaga takie wsparcie zyczliwych osob,mimo ze nieznajomych,przyjaciolka czesto luka na ten folder,gdybys kiedy kolwiek miala potszebe pogadania to chocbym umiala choc jedna literka podtszymac na duchu bede bardzo szczesliwa,pozdrawiam serdecznie mam nadzieje ze dziewczyny wezma sie w garsc i popracoja nad pozytywnym nastawieniu ze zrobia sie na bustwa nawet do garow,by czuc sie piekne i atrakcyjne raz jeszcze pozdrawiam



Przyjaciolka
2010-03-02 20:44:53
f.zrobilam pierwszy krok,mialam okropna fryzure,wiec ja lekko podcielam,jak gdyby poszczepilam,rano umodeluje i fryzurka bedzie exstra,dziekuje za tak serdeczne wsparcie literkowe,ktos by powiedzial ze to bzdetki,a nieraz tak wiele pomaga takie wsparcie zyczliwych osob,mimo ze nieznajomych,przyjaciolka czesto luka na ten folder,gdybys kiedy kolwiek miala potszebe pogadania to chocbym umiala choc jedna literka podtszymac na duchu bede bardzo szczesliwa,pozdrawiam serdecznie mam nadzieje ze dziewczyny wezma sie w garsc i popracoja nad pozytywnym nastawieniu ze zrobia sie na bustwa nawet do garow,by czuc sie piekne i atrakcyjne raz jeszcze pozdrawiam



dziubas
2010-03-03 20:57:04
Jejku, nie bylam tu kilka dnia, a tu prosze... ale sie posypalo :-) Ciesze sie, ze to rozumiecie. W moim przypadku jest ciut inaczej. Zdolowana jestem nie swoim wygladem, a sytuacja zawodowa. Czuje sie jak kompletne zero, niezdara i nieudacznik. Jesli chpodzi o wyglad, to owszem, zmienilam sie po ciazach, ale te zmiany moze widziec tylko moj maz :-) W ubraniu wygladam nadal tak jak przed nimi. :-) Dzisiaj wlasnie mialam mala sprzeczke z mezem odnosnie mojej pracy, mam isc na wesele w niedziele jako kelnerka. Zarobie niewiele, ale przynajmniej starczy mi na kawe do szkoly na caly tydzien i na drobne wydatki. Bo proszenie sie kazdego dnia a jakies drobne jest masakrycznie frustrujace. Czuje sie jak nastolatka, ktora prosi tatusia by dal jej na drozdzowke do szkoly. Cos okropnego, dlatego bardzo zalezy mi na pracy. Maz uwaza, ze ja chce isc tylko po to do pracy, by sie spotykac z ludzmi, i oni sa dla mnie wazniejsi niz on i dzieci, co oczywiscie jest bzdura. Ale coz sa moje slowa przeciw jego. Wkopalam sie w idiotyczna sytuacje. Pragne byc niezalezna i byc dumna z pracy jaka wykonuje. Ale do tego potrzeba mi wiary w siebie...



Przyjaciolka
2010-03-04 09:14:24
Witaj dziubasku,w kwesti pracy mamy podobnie,ja jej niemam,wiec podobnie jak ty o kazde euro musze meza prosic jak smarkate dziecko prosi tatusia na cukierka,haha,usmiecham sie pod nosem ale to w realu wcale niejest smieszne,niby kroji mi sie jakas praca,ale to jest pisane palcem po wodzie,zreszta i tak czojne oko meza kazdy cent ktory zarobie bedzie pod kontrolom bym czasem czegos sobie bez jego wiedzy niekupila,wkoncu,ciuszek,kosmetyk czy juz nie wspomne o fryzjeze to zbedna strata,jego zdaniem,wiec sama szczepie te moje piura na glowie by mialy jako taki wyglad,a ubrania recznie przerabiam by byly w miare modne i na czasie,ze starych robie modne,ja chyba sie wypalam,ta piekna milosc diabli biora,zaczynam miec dosc,pozdrawiam tszymaj sie i niepoddawaj,pisze to wszystko i mam nadzieje ze cie to jakos zmobilizuje,nie jestes sama we wlasnych problemach,jestem pewna ze nas jest wiecej,kobiet o podobnych problemach dolach i rozterkach



dziubas
2010-03-04 15:26:49
Droga przyjaciolko, nie poddawaj sie !!! Nie pozwalaj tak soba pomiatac. Ja sie wsciekam, ale mu na to nie pozwalam, chce kupic sobie ciuch, to ide do sklepu i kupuje ! Oczywiscie wszystko w ramach rozsadku, nie szaleje. Ale poczucie, ze to nie ja zarobilam na te rzeczy jest straszne. Dlatego nie daj sie, skoncz z przerabianiem ubran i idz do fryzjera. Musisz chcociaz tyle dla siebie zrobic. Pozdrawiam serdecznie.



Przyjaciolka
2010-03-04 16:41:00
Witaj dziubasku ponownie,dziekuje za slowa wsparcia i zrozumienia,wiesz u mnie to troszke dziwna sytuacja,moje pierwsze malzenstwo bylo katastrofa,maz alkocholik i tyran,moje zycie zamienil w pieklo,wkoncu los zmienil moj horror,owdowialam,4,lata temu poznalam jego codownego wyrozumialego,zakochalam sie mimo iz latami bylam sama bo balam sie zwiazku,jemu zaofalam 3lata temu pobralismy sie bylam taka szczesliwa,ale przeszlosc zostawila uraz na psychice,zawsze ulegalam mezowi,balam sie sprzeciwstawic,jego slowa byly swiete,nawet nienazekalam,bylo to i wygodne w pewnych kwestiach i wogole,staroswiecko chcialam byc dobra zona,posluszna mezowi,ha-ale odkad mieszkamy za granica,czuje po sobie ze sie wypalam,dusze sie pragne wyjsc do ludzi,pochodzic po sklepach,wiesz jak to jest,nie bede sie w tej kwesti rozpisywac,zaczelo sie zmieniac gdy zaczelam miec swoje zdanie,stawac kantem,ze chce do ludzi,maz jest niezadowolony,a ja boje sie jego nastrojow,zawsze mialam tysiace pomyslow na zycie,a teraz totalny metlik w glowie i ten portal,gdzie kopie by pogadac,w tajemnicy przed mezem bo byla by potworna afera gdyby to znalazl i zorientowal sie ze sie zwierzam,rozmawiam literkowo z wami,ech ale sie rozpisalam,wybaczcie prosze,pozdrawiam a tak nawiasem mowiac,na moje wczesniejsze postanowienia co do dbalosci o siebie na codzien i do garow,dobrze sie czuje z makijarzem do garow,poprawilo mi to samopoczucie



dziubas
2010-03-05 20:19:41
Swietnie, tak trzymaj. Teraz tylko fryzjer i male zakupy dla siebie. Niech maz poczuje, ze jestes nadal piekna kobieta i ze nalezy o ciebie zabiegac. Pozdrawiam i nie boj sie jego nastrojow, raz drugi zobaczy to tez przemysli i zrozumie, ze tez czegos potrzebujesz i masz swoje pragnienia.



Przyjaciolka
2010-03-12 19:28:52
Dziewczyny! upor sie oplaca! troche sprytnego marudzenia z domieszka czulosci od wczoraj pracoje,przedwczoraj zaliczylam fryzjera no i pare sklepow bo przeciez musze poludzku wygladac w pracy,maz chodzi jak zegarek,odmiana! a ja glupia jeszcze pare dni temu drrzalam ze strachu przed jego nastrojami haha bardzo wam dziekuje za rozmowe literkowa to mi bardzo pomoglo-pozdrawiam was serdecznie z wietsznej i dosc deszczowej holandi



Marika
2010-03-12 21:16:00
Gratuluję! Powodzenia!



f.
2010-03-12 21:37:48
Ciesze się razem z Tobą :) Tak trzymaj! Pozdrawiam



kasia
2010-06-25 15:03:17
pomóżcie mam faceta nie męża kocham go ponad wszystko i mam z nim dziecko chce za niego wyjść ale jest mały problem on czesto zmienia prace za czesto nie ma stałej pracy dom wiec praktycznie jest na mojej głowie ja jestem na macierzyńskim ale planuje wrócic do pracy co mam zrobic by on zaczął pracowac zeby zrozumiał ze ma rodzine na utrzymaniu>? czy da sie go zmienic? a co jesli to ma w genach po ojcu?:( grozby ze go zostawie nie pomagaja tzn pomagaja ale na krotko:(




2010-06-25 19:51:23
zostaw go on niedorusl do stalego zwiazku obowiazkow i odpowiedzialnosci najpierw wyzsieje ci krew doprowadzi do silnej nerwicy nim zrozumie-jesli wogole zrozumie



dodaj swój komentarz



Serwis Zwierzenia.net nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników serwisu. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Regulamin     |     Kontakt z nami: info@zwierzenia.net
krzesla rezyserskie     director's chairs     megafony i naglosnienie     klaps filmowy     portal i forum wideo     peruki afro, peruka elvis
przebrania karnawalowe     portal foto     movie clapperboards     protest kibicow     portal dla kibiców
akcesoria filmowe i foto wideo     sklep z elektronika