|
|
|
Jowita
2008-07-10 13:05:47
Inne
Mam pewną sąsiadkę mieszka klatkę obok ale wcale jej nie przeszkadza siedzenie u mnie 4 godziny <okropność> Wyrażam swoje niezadowolenie tym ale widać za słabo Mało tego przyszła raz do mnie o 8 rano leżałam w łóżku ,dzieci mają wakacje więc nie widziałam potrzeby zrywania się jeszcze . Ale skoro przyszła wstałam ona zapytała czy nie zostawiła u mnie kluczy a ja na to że dawno jej nie było a gdyby zostawiła już wcześniej byśmy jej odnieśli i poszłam się ubrać . Zanim wyszłam z łazienki ona sobie poszła . Szczytem wszystkiego było jeszcze to że przyszła o 19 usiadła ja wstawiłam wodę na kawe a ona........ przejrzała gazete i poszła - nie zdążyła się jeszcze zagotować woda Uważam że ona jest jakaś dziwna ma zaskoki przychodzi albo prawie co dzień i siedzi bite 4 godziny Albo przychodzi z rana a wie że lubię dłużej pospać ......i za moment wychodzi . Mi to bardzo dezorganizuje czas
Jaka jest wasza rada na takie postępowanie Co można jej powiedzieć jednak tak żeby jej nie urazić Dodam że ona ma 50 kilka lat i nie ma małych dzieci ani wnucząt więc zajęcia brak Ale jakiś takt powinna mieć
|
|
|
|