|
Smutna
2008-08-14 23:34:09
O przyjazni
Ostatnio zaczęłam mieć doła, bo dosyć często widuje swojego byłego przyjaciela... A było to tak, jakieś 4 lata temu się poznaliśmy z tym chłopakiem, i bardzo się zaprzyjaźniliśmy. Ja po niego chodziłam i długo się bawiliśmy (miałam wtedy 11 lat). Po jakimś czasie on poprosił mnie o chodzenie, a że ja byłam mała i głupia to za bardzo nie wiedziałam, o co w tym wszystkim chodzi... Więc zwyczajnie dałam mu kosza. On bardzo się załamał i po jakimś czasie , kiedy po niego poszłam, on nie chciał wyjść... Później jeszcze chciałam z nim pogadać, ale też mnie zbył... W końcu dałam mu spokój, a kiedy się mijamy (mieszkamy niedaleko siebie) on po prostu udaje, że mnie nie zna. Trochę to mnie boli, bo przecież coś nas łączyło! Bardzo mi go brakuje, nawet teraz... Mam chłopaka, ale ciągle myślę o przyjacielu z dzieciństwa... Nie wiem , czy go kocham, po prostu chciałabym z nim pogadać, ale on mnie unika, z drugiej strony nie chce go męczyć, bo przecież on też ma uczucia... Co robić?:(
|
|